Czyż nie jesteś odwieczny, o Panie, Boże mój Święty, który nie umierasz?
Na sąd go przeznaczyłeś, o Panie, Skało moja, zachowałeś dla wymiaru kary.
Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz.
Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny połyka uczciwszego od siebie?
Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać.
Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi:
a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie.
Któryś za nas cierpiał rany - Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.


