Kolejny dzien przygotowan do Wielkiego Tygodnia. Cale to zabieganie i blichtr mnie meczy. Pokazowa i puder. Maja krecic ceremonie w telewizji. Nie pozwalaja przezyc liturgii na spokojnie.
Na szczescie wezmie to inny kaplan. Urodzony Szwed. Tutejszy.
Nie bede musial upokarzac ludzi ich wlasnym jezykiem, nie bede musial krepowac sie kamera…. i nie bede musial przezywac katorgi make-upu przed transmisja.
JP2 sie nie pudrowal.
Czy my Polacy musimy na wszystko narzekac?
Napisane w dyskusje, off, wiara, zamyślenia


